Lepiej zmilczeć czy wykrzyczeć

Autor: Ir _, Gatunek: Poezja, Dodano: 11 stycznia 2016, 20:35:47

nawet żona potrzebuje żony

która nieustanie dogadza dozoruje

 

uszy wrażliwym instrumentem

wyłapują każde niezadowolenie

 

usłużnie podaję rosół na kaca

gazetę

pilota

podaję siebie

 

wiem kiedy powiedzieć

wszystko będzie dobrze

po kolejnej twojej zdradzie

i robić wszystko aby tak było

 

aż do pozwól odejść

niech przez kolejne lata

nie budzę się przy twoim boku

niech nie oglądam pękatego brzucha

zasłaniającego smutnie zwieszonego penisa

w nieustannym oczekiwaniu bądź gotowa

 

to przecież mały chłopczyk

dlaczego mu nie wybaczasz

wydzierał się wewnętrzny głos

 

jesteś sama z nim

i będziesz sama ze sobą                                                            

Komentarze (7)

  • I,zanim sobie pójdę stąd, to jeszcze tutaj.

    Hm, miałam trudność opisaną przez Twój tytuł, Wierszu:) Zmilczeć Cię czy wykrzyczeć coś do Ciebie?

    W końcu, kiedy tak tu zaglądałam i zawracałam, zaglądałam i zawracałam (ufff :D), przycichł mi głos, może nieco znużony. I teraz mogę po prostu: powiedzieć cicho.

    Że na takie teksty reaguję trochę jak dziecko: zapominam, że jestem czytelnikiem. Staję się tym, kto, kogo opuściły wyuczone strategie odbiorcze, więc powarkuje jedynie: i co? i co było dalej?


    I mam ochotę wysłać lirycznego chłopczyka na księżyc, żeby go Pan Twardowski pogłaskał; kobieta w tym czasie miałaby, powiedzmy, wychodne.

    Ot, tak, żeby chłopczyk miał czas dorosnąć.

    Pozdrawiam

    • Ir _
    • 12 stycznia 2016, 19:36:42

    Dziękuję za ślad słowem :)
    Takie kobiety i takich facetów spotyka się na co dzień. One niby wojujące feministki a dają się stłamsić, choć pewnie chętnie faceta by pokąsały ze złości która w nich kipi...ale ...no, właśnie ALE, nie starcza im odwagi na rzucenie tego drania / bo przecież nie bije/ i zaczynanie wszystkiego od nowa.

    Teledysk fantastyczny....to lubię :)

  • :) To się bardzo cieszę: też uważam, że ten teledysk jest świetny, z sensem wartym rzeczywistego sensu.

    P.s. Wiesz, czasami może się wydawać, że to wszystko jeszcze bardziej zarazem proste i powikłane. Bo i drań może się okazać po prostu nieszczęśliwym, u którego blade lub żadne pojęcie, jak się z całej tej ruiny własnej wydostać.

    Bywa mi blisko (jasne, że poza jakimś zamurowanym, zabetonowanym Zawsze Wszędzie Bezwzględnie Obowiązkowo Programowo itp., itd. ufff) do myśli, której autora zapomniałam. Błysk od niego jednak został: Nie ma ludzi złych, są ludzie nieszczęśliwi.

    To przedziwne, jak nieraz cierpienie plącze się ze złem. Czasami mniej popularnie, mniej "oczywiście" niż się na ogół sądzi.

    Ech.

    Łagodnego dnia, Ir:)

    • Ir _
    • 13 stycznia 2016, 11:19:32

    Też nie pamiętam autora, ale kiedyś ktoś trafnie skonstatował: "małżeństwo jest najpiękniejsze w narzeczeństwie".........i coś w tym jest:)
    Kobietę nie wystarczy mieć, trzeba też o nią dbać...i vice versa. Przychodzi jednak moment na stwierdzenie " moja ci ona" i partner / partnerka/ traktowana jest jak przedmiot, który MUSI.
    A figa! Wcale nie musi, działaj tak jeden z drugim, żeby się chciało chcieć :)
    Fajnie Agnieszko z Tobą zamienić słowo, przynajmniej człowiek wie, że nie pisze w pustkę / a jak pisze to już inna para kaloszy :)/

    • Ir _
    • 13 stycznia 2016, 11:22:06

    Podśpiewuję sobie teraz to:)

    https://www.youtube.com/watch?v=OP81EcclVBU

  • Ir:)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się